Psychometria
Alfa Cronbacha: co naprawdę mówi i czego nie mówi
dr Błażej Mroziński · adiunkt SWPS, psychometryk
Opublikowano:
Alfa Cronbacha to liczba, którą wkleja się do raportu, żeby pokazać, że „kwestionariusz jest rzetelny”. Najczęściej bez zastanowienia, co właściwie ta liczba znaczy. A znaczy mniej, niż się jej przypisuje.
Co to jest
Alfa to wskaźnik zgodności wewnętrznej: mówi, na ile pozycje tworzące jedną skalę „idą razem”. Przyjmuje wartości zwykle od 0 do 1. Im wyżej, tym bardziej odpowiedzi na poszczególne pozycje są ze sobą skorelowane, czyli tym mniej w sumarycznym wyniku przypadkowego szumu.
To jeden z rodzajów rzetelności: ten, który da się policzyć z jednego badania, bez powtarzania pomiaru po czasie. Stąd jego popularność: jest tani.
Jak czytać wartość
Pierwszy, najczęstszy próg: 0,70. Poniżej mówi się, że skala jest zbyt „luźna” jak na pomiar indywidualny. 0,80 to już dobra zgodność. Dla decyzji o pojedynczej osobie, diagnoza, kwalifikacja, oczekuje się raczej wartości wyższych.
Ale jest druga strona. Alfa 0,96 to nie powód do dumy, tylko sygnał ostrzegawczy. Tak wysoka wartość zwykle znaczy, że pozycje pytają w kółko o to samo innymi słowami. Skala jest wtedy dłuższa, niż musi, a respondent się nudzi. Dobra skala mierzy konstrukt z różnych stron, a nie powtarza jedno zdanie dwadzieścia razy.
Pułapka, o której się nie mówi
Alfa zależy od dwóch rzeczy: od tego, jak mocno pozycje korelują ze sobą, oraz od tego, ile ich jest. Tę drugą zależność łatwo wykorzystać, i łatwo dać się jej zwieść.
Praktyczny wniosek: długą skalą da się „dorobić” przyzwoitą alfę nawet z przeciętnych pozycji. Dlatego sama wysoka alfa niczego nie dowodzi. Trzeba spojrzeć na korelacje pozycja-skala i na to, czy wyrzucenie którejś pozycji wartości nie podnosi, bo to znaczy, że ta pozycja mierzy co innego.
Drugi częsty błąd: alfa nie jest miarą jednowymiarowości. Skala złożona z dwóch wyraźnie różnych wątków potrafi mieć wysoką alfę. Czy konstrukt jest jeden, rozstrzyga analiza czynnikowa, a nie alfa.
Czym ją zastąpić
Coraz częściej zamiast alfy raportuje się omegę McDonalda. Różnica jest techniczna, ale ma znaczenie: alfa zakłada, że każda pozycja jest jednakowo dobrym wskaźnikiem konstruktu, co rzadko jest prawdą. Omega tego nie zakłada i zwykle daje uczciwszy obraz. Jeśli twoje oprogramowanie ją liczy: podawaj obie.
Alfa Cronbacha jest użytecznym, tanim wskaźnikiem, ale nie wyrokiem. Mówi, że pozycje trzymają się razem: nie mówi, że mierzą to, co miały mierzyć, ani że jest to jeden konstrukt. Jeśli budujesz lub walidujesz narzędzie i chcesz, żeby liczby w raporcie znaczyły to, co powinny: odezwij się.
Najczęstsze pytania
Jaka wartość alfa Cronbacha jest dobra?
Orientacyjnie: od 0,70 mówi się o akceptowalnej rzetelności, od 0,80 o dobrej. Powyżej 0,95 warto się zastanowić: tak wysoka wartość często oznacza, że pozycje są niemal swoimi powtórzeniami i skala jest dłuższa, niż musi być.
Dlaczego alfa rośnie, gdy dodaję pozycje?
Bo zależy nie tylko od korelacji między pozycjami, ale i od ich liczby. Długą skalą można osiągnąć wysoką alfę nawet przy przeciętnych pozycjach. Dlatego wysoka alfa nie jest dowodem jakości: trzeba patrzeć też na korelacje pozycja-skala.
Alfa Cronbacha czy omega McDonalda?
Omega zwykle lepiej oddaje rzetelność, bo nie zakłada, że wszystkie pozycje są równie dobre. Alfa pozostaje wygodnym standardem i punktem odniesienia, ale jeśli masz wybór, raportuj omegę obok niej.