Testy i kwestionariusze
AUDIT-C — skrócony przesiew spożycia alkoholu
dr Błażej Mroziński · adiunkt SWPS, psychometra
Opublikowano: · aktualizacja:
- Pełna nazwa
- Alcohol Use Disorders Identification Test — Consumption
- Co mierzy
- Wzorzec spożycia alkoholu (częstość, ilość, picie epizodyczne)
- Skale / wymiary
- jeden wynik ogólny konsumpcji
- Liczba pozycji
- 3
- Zastosowanie
- dorośli, podstawowa opieka zdrowotna, samoopis
- Autorstwo
- Bush i wsp., 1998 (na bazie AUDIT — Saunders i wsp., 1993)
AUDIT-C to maksymalnie skrócona wersja przesiewu alkoholowego: trzy pytania zamiast dziesięciu. Powstała pod koniec lat 90. z prostej potrzeby — bywają sytuacje, w których nie ma czasu na pełny AUDIT, a i tak chcemy szybko wyłapać ryzykowny wzorzec picia.
Co mierzy
AUDIT-C skupia się wyłącznie na konsumpcji — to trzy pierwsze pozycje pełnego AUDIT, te dotyczące samego picia. Pytają o częstość sięgania po alkohol, typową ilość oraz częstość picia epizodycznego w dużych ilościach (tzw. upijania się).
To celowe zawężenie. AUDIT-C nie pyta o objawy uzależnienia ani o szkody — bo nie po to powstał. Jego zadaniem jest jak najszybciej oszacować, czy wzorzec spożycia jest ryzykowny. Trzy pytania to dosłownie kilkanaście sekund.
Dlaczego działa mimo skrótu
Mogłoby się wydawać, że trzy pytania to za mało. W praktyce sama konsumpcja nieźle przewiduje problemy alkoholowe — wzorzec picia jest dobrym wczesnym sygnałem. Dlatego AUDIT-C, mimo radykalnego skrótu, zachowuje sensowną wartość przesiewową i sprawdza się tam, gdzie liczy się tempo: w gabinecie lekarza pierwszego kontaktu, w izbie przyjęć, w masowych badaniach.
Pytania konsumpcyjne są jawne i powszechnie dostępne, bo narzędzie jest w domenie publicznej. Konkretne progi interpretuje się jednak w odniesieniu do płci i kontekstu — i to ten kontekst, a nie sama liczba, decyduje, dlatego nie podaję tu progów w oderwaniu od niego.
Granice i zastosowania
Pierwszy: AUDIT-C to bardzo szybkie sito, więc świadomie stawia na czułość kosztem swoistości. Łapie szeroko, więc część wyników dodatnich nie potwierdzi się przy dokładniejszej ocenie. To cecha sita, nie wada — lepiej dopytać o jednego zdrowego, niż przeoczyć jednego potrzebującego.
Drugi: mierzy wyłącznie konsumpcję. Nie powie nic o objawach uzależnienia ani o szkodach — do tego służy pełny AUDIT albo wywiad. Wynik dodatni AUDIT-C to wskazanie do pogłębienia, nie konkluzja.
Trzeci: jak każdy samoopis o piciu, jest wrażliwy na zaniżanie — temat bywa wstydliwy, zwłaszcza w sytuacji oceny. Rozpoznanie problemu alkoholowego powstaje w procesie diagnostycznym, nie z trzech pytań.
AUDIT-C to świetny przykład przesiewu „minimum pytań, maksimum przepustowości”. Jeśli wdrażasz szybkie sito alkoholowe w systemie, który ma automatycznie oznaczać wyniki ryzykowne i kierować je do dalszej ścieżki — chętnie pomogę ustawić te progi i przepływ.
AUDIT-C wywodzi się z AUDIT opracowanego przy WHO i jest w domenie publicznej. Pytania konsumpcyjne są powszechnie dostępne — poniżej opisuję narzędzie i jego rolę, bez podawania progów wyrwanych z kontekstu.
Najczęstsze pytania
Czym AUDIT-C różni się od pełnego AUDIT?
AUDIT-C to trzy pierwsze pozycje AUDIT — wyłącznie te o konsumpcji. Pełny AUDIT ma 10 pozycji i obejmuje też objawy uzależnienia oraz szkody. AUDIT-C jest szybszy, ale węższy.
Co mierzy AUDIT-C?
Wzorzec spożycia: jak często i ile się pije oraz jak często zdarza się picie epizodyczne w dużych ilościach. Nie ocenia objawów uzależnienia ani szkód — tylko samą konsumpcję.
Czy AUDIT-C wystarczy do rozpoznania problemu z alkoholem?
Nie. To bardzo szybkie sito — sygnalizuje ryzykowny wzorzec picia i wskazuje, kogo warto zbadać dokładniej, np. pełnym AUDIT i wywiadem. Rozpoznanie stawia się w procesie.