badania.org

Testy i kwestionariusze

Enneagram: dziewięć typów i pytanie o dowody

dr Błażej Mroziński · adiunkt SWPS, psychometryk

Opublikowano:

Pełna nazwa
Enneagram dziewięciu typów osobowości
Co mierzy
Przypisanie do jednego z dziewięciu typów wraz ze skrzydłami i kierunkami zmiany
Skale / wymiary
typ 1: Perfekcjonista · typ 2: Pomocnik · typ 3: Osiągający · typ 4: Indywidualista · typ 5: Obserwator · typ 6: Lojalista · typ 7: Entuzjasta · typ 8: Wyzywający · typ 9: Mediator
Zastosowanie
dorośli, samoopis, kontekst rozwojowy i duchowy
Autorstwo
Korzenie w tradycjach duchowych; współczesna forma rozwinięta m.in. przez Oscara Ichazo i Claudia Naranjo (lata 60.-70. XX w.)

Enneagram dzieli ludzi na dziewięć typów, dorzuca skrzydła, strzałki i kierunki rozwoju, i robi to na tyle sugestywnie, że zrobił karierę w coachingu, rozwoju osobistym i kręgach duchowych. To dobry przykład systemu, który mówi o człowieku ciekawie, a mierzy słabo. Warto rozdzielić jedno od drugiego.

Co opisuje

W rdzeniu jest dziewięć typów, z których każdy organizuje się wokół jednej głównej motywacji i jednego głównego lęku, od Perfekcjonisty (typ 1), przez Pomocnika (2), Osiągającego (3), aż po Mediatora (9). To inne ujęcie niż typologie cech: pyta nie „jaki jesteś”, tylko „co tobą kieruje”.

Do tego dochodzą dwa pomysły, które dają systemowi głębię.

  • Skrzydła: wpływ jednego z dwóch sąsiednich typów, który modyfikuje typ główny.
  • Kierunki integracji i dezintegracji: opis tego, jak człowiek zmienia się w rozwoju i jak reaguje pod presją, „przesuwając się” w stronę innego typu.

To bogata, dynamiczna mapa. I właśnie ta bogactwo bywa mylone z trafnością.

Gdzie zaczynają się problemy

Enneagram nie wyrósł z danych, tylko z tradycji duchowych, a współczesną formę nadali mu w latach 60. i 70. m.in. Oscar Ichazo i Claudio Naranjo. To nie dyskwalifikuje pomysłu, ale ustawia poprzeczkę dowodów wysoko, i ta poprzeczka nie została przeskoczona.

Po pierwsze, dziewięć typów nie wyłania się jednoznacznie z danych. Analizy struktury kwestionariuszy enneagramowych nie potwierdzają czysto dziewięciu odrębnych wiązek: to inaczej niż przy modelach, które wyrosły z analizy danych.

Po drugie, brakuje solidnej, powtarzalnej walidacji. Niewiele jest dowodów, że typ enneagramowy stabilnie się powtarza i że przewiduje cokolwiek istotnego poza samym sobą. To kłopot z rzetelnością i trafnością, jeśli wynik się chwieje i niczego nie prognozuje, trudno na nim coś oprzeć.

To ten sam mechanizm, który podkopuje MBTI: system brzmi obiektywnie i pozytywnie, a podstawa jest słabsza, niż sugeruje pewność opisu.

Do czego więc się nadaje

Mimo to Enneagram ma swoje miejsce: jako język autorefleksji. Pytanie o motywację i lęk, a nie tylko o zachowanie, potrafi otworzyć rozmowę głębiej niż prosta typologia cech. W pracy rozwojowej, w coachingu, w autoanalizie to realna wartość: daje słowa na rzeczy, o których trudno mówić wprost.

Granica jest jednak twarda: to narzędzie do myślenia o sobie, nie do decydowania o innych. Tam, gdzie na podstawie wyniku zapadają wybory o ludziach, rekrutacja, dobór do zespołu, awans, Enneagram nie daje podstawy, jakiej taka decyzja wymaga.

Jeśli potrzebujesz czegoś, na czym można oprzeć decyzję, i chcesz więcej niż ciekawą rozmowę o motywacjach, pokaż mi swój kontekst. Powiem, jakim narzędziem to naprawdę zmierzyć: napisz do mnie.

Najczęstsze pytania

Czym jest Enneagram?

To system opisujący osobowość przez dziewięć typów, z których każdy ma swoją główną motywację i lęk. Dochodzą do tego „skrzydła” (wpływ typów sąsiednich) oraz kierunki integracji i dezintegracji, czyli to, dokąd człowiek zmierza w rozwoju i pod presją.

Czy Enneagram ma podstawy naukowe?

Słabe. Wywodzi się z tradycji duchowych, a nie z badań empirycznych, i brakuje mu solidnej, powtarzalnej walidacji. Dziewięć typów nie wyłania się jednoznacznie z danych, a stabilność przypisania bywa niska. Z perspektywy psychometrycznej traktuję go jako język refleksji, nie narzędzie pomiaru.

Czy można rekrutować na podstawie Enneagramu?

Nie. Nie ma wykazanej trafności prognostycznej, więc decyzje o ludziach na jego podstawie są oparte na kruchej przesłance. Do takich celów potrzebne są narzędzia z mocniejszą podstawą dowodową.